Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Dominik Dobrowolski   Recykling Rejs 2015 - dziennik wyprawy kajakowej ze Szczecina do Gdyni (część druga)
0

Recykling Rejs 2015 - dziennik wyprawy kajakowej ze Szczecina do Gdyni (część druga)

Dziennik wyprawy Recykling Rejs Bałtyk 2015 - kajakiem ze Szczecina do Gdyni

Pierwszą część wyprawy znajdziesz tutaj.


Dzień 10  Darłowo

3. dzień w marinie w Darłowie. Trochę jak w "Zamku" Kafki...



Jutro wstaję o 3, zwijam obóz i pakuję się na wodę. Prognoza w miarę - do godz. 12 siła wiatru nie powinna przekroczyć 3 B.
Dokąd dopłynę?
Wystarczą 4 dni dobrej pogody, tzn. bez wiatru ponad 20-30 km/h i zacumuję w Gdyni.
Dzięki za dobrą energię!

PS. A kajak już przeniosłem na pomost, żeby było szybciej :)

Dzień 11   Darłowo-Rowy

Nigdy w życiu nie zdarzyło mi się płynąć kajakiem tak długo, jak dzisiaj. 15 godzin!




O godz. 5 wypłynąłem (wreszcie!) z Darłowa, mimo tego, że siła wiatru wynosiła 5 B, a nie prognozowane 3 B. Po 15 godzinach rozbiłem awaryjnie namiot w okolicy Słowińskiego Parku Narodowego.

Dzień 12    Rowy-Dębki

O 3.45 zaczął furkotać namiot. To lepsze niż budzik. O 5 byłem już na wodzie.



O

7:30 zatrzymałem się w marinie w Łebie. Nie odmówiłem sobie kawy i jajecznicy. O 9 powiosłowałem dalej na wschód. "Tam przecież musi być jakaś cywilizacja" :)

Na wysokości Dębek wiatr co najmniej 6 B. I wieje tak cały czas. Jakimś cudem udało mi się rozbić namiot i czekam, oby tylko do jutra.
Chciałbym jutro przekroczyć Półwysep Helski i przenieść się na Zatokę Pucką.
Dzień 13   Dębki-Chałupy

Od prawie 2 tyg. pierwszą rzeczą, którą robię o świcie, jest sprawdzanie siły i kierunku wiatru. Dziś o 3.45 wiatr zach. 6-4 B.



O 4.45 ruszyłem kajakiem w stronę słońca, aby jak najwięcej przepłynąć do 12.

W południe już byłem na Półwyspie Helskim. Niejaki Johny w zamian za piwo pomógł mi przenieść kajak do Chałup i takim to sposobem oglądam sobie spokojną, wietrzną Zatokę Pucką. Uff! Kemping pęka w szwach, ale plaże z obydwu stron Półwyspu Helskiego czyste! Basen portu we Władysławowie bez śmieci.

Kajak wzbudza zainteresowanie. I dobrze. Jutro chciałbym zwiedzić po drugiej stronie Zatoki Muzeum Kocham Bałtyk.

Dzień 14     Chałupy-Swarzewo



Dzisiaj to w sumie dzień rekreacyjny. Jestem w uroczej kaszubskiej wiosce - Swarzewie.

Rano obszedłem plaże Półwyspu Helskiego. Piasek czysty, śmieci w workach - trzeba będzie jeszcze się dowiedzieć, gdzie potem lądują.

Wiem, że to zabrzmi żałośnie, ale dopiero o 12 wsiadłem do kajaka. Musiałem bardziej uważać na wind- i kitesurfingowców niż na fale, bo one w Zatoce Puckiej przy zachodnim wietrze są drobne.

Odwiedziłem dziewczyny z Lokalnej Grupy Działania Małe Morze w ich pięknej siedzibie - Muzeum Kocham Bałtyk. Pozaglądałem w zakamarki. Czysto i schludnie.

A jutro płynę już na południe, do Gdyni. Muszę uważać na duże statki, ale kapitanat obiecał asystę przy wchodzeniu do portu. Zacumuję zapewne w gdyńskiej przystani jachtowej. Do zobaczenia na lądzie!

Dzień 15     Swarzewo-Gdynia



W Swarzewie zostałem ugoszczony przez kaszubską rodzinkę. Ciężko było mi wstać z wygodnego łóżka...

O godz. 7 jednak prułem jak wodolot, zważywszy że miało wiać 7 B. No i wiało. Na zatoce wygląda to jak permanentny szkwał!

Nawet nie zauważyłem, jak minąłem szperk, ptasie łachy, liczne wraki, dawną torpedownię i nawet zakazaną wojskową strefę nr 15. Przed portem Gdynia skontaktowałem się z kontrolerem, który znalazł lukę, abym wcisnął się między dużymi statkami. I się wcisnąłem, tak że o 13 rozmawiałem już z panią bosmanką, gdzie przechować kajak.

No i się udało.
Jutro popływam po zatoce, sprawdzę trójmiejskie plaże, a na godz. 11 zapraszam na ostatnie spotkanie - na plaży przy basenie jachtowym. Zapraszam też wodniaków, kajakarzy etc. na rundkę honorową wzdłuż gdyńskich klifów.

Ahoj!

Dzień 16   Gdynia

Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Czasami było bardzo trudno. Najważniejsze jednak, że szczęśliwie dopłynąłem.






Nie byłoby to możliwe bez mnóstwa życzliwych osób, instytucji i organizacji. Oczywiście bardzo dziękuję Fundacji PlasticsEurope Polska za współorganizację wyprawy. To już piąty razem organizowany z sukcesem "Recykling Rejs".

Dziękuję Organizacji REKOPOL za pomoc techniczną i merytoryczną. Dziękuję firmie MELACO za pomoc w logistyce; Urzędom Morskim w Szczecinie, Słupsku i Gdyni za wsparcie informacyjne i prawne; Bosmanom w marinach: w Trzebieży, Wolinie, Dziwnowie, Mrzeżynie, Darłowie, Swarzewie i Gdyni; Słowińskiemu Parkowi Narodowemu za gościnę; mediom za promocję recyklingu i ochrony morza przed zaśmieceniem.

Dziękuję Piotrowi Drozdowiczowi za sprawną asystę z lądu w wyprawie.

Ahoj! Dominik Dobrowolski.

Pamiętajcie - eko jest na fali :-)

Ten wpis czytano 568 razy.
Odsłon: 196372
Dominik Dobrowolski
www.cycling-recycling.eu dominik@cycling-recycling.eu
<< Listopad 2017 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    
zobacz wszystkie wpisy »