Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Dominik Dobrowolski   Recykling Rejs 2015 - dziennik wyprawy kajakowej ze Szczecina do Gdyni (część pierwsza)
0

Recykling Rejs 2015 - dziennik wyprawy kajakowej ze Szczecina do Gdyni (część pierwsza)

Dziennik wyprawy Recykling Rejs Bałtyk 2015 - kajakiem ze Szczecina do Gdyni

Dzień 1   Szczecin-Trzebież

Recykling Rejs Bałtyk 2015 rozpoczęty! Po konferencji prasowej wypłynąłem ze Szczecina.



Zgodnie z planem dowiosłowałem do portu w Trzebieży. Nabrzeża okazały się jednak zbyt wysokie na moje skromne kajakowe progi. Postanowiłem popłynąć dalej i po 200 metrach znalazłem idealne miejsce na pierwszy obóz!
Jutro odwiedzę Wolin.

Dzień 2   Trzebież-Wolin

Uff... Dowiosłowałem przez przestwór oceanu zwanego Zalewem Szczecińskim do słowiańskiego grodu Wolin. Pogoda afrykańska!




W marinie w Trzebieży i w Wolinie pojemniki do segregacji odpadów SĄ - brawo! Na dzikich plażach niestety puszki... Jestem na rzece Dziwna, więc jutro płynę do Dziwnowa. Mam nadzieję, że już zobaczę morze.

Dzień 3   Wolin-Dziwnów

Kajak rozgrzany do czerwoności. Czarne wiosła karbonowe parzą! Ale przede wszystkim rozpala mnie radość, że już jestem nad morzem!



Dziś dowiosłowałem do Dziwnowa. Trafiłem akurat na Festyn Rybaka. Na parę chwil zmieniłem kajak na kuter.
Niestety niektóre miejsca pękają w śmieciach! Z kolei rzeka Dziwna... zakwitła! Niestety dostrzegłem w morzu proces eutrofizacji.
Jutro - jak Posejdon pozwoli, a słońce nie spali - dotrę do Mrzeżyna.

Czas zmierzyć się z Bałtykiem!

Dzień 4   Dziwnów-Mrzeżyno

O 6 rano odpłynąłem z Dziwnowa. Niestety przy burzowej pogodzie, z opcją trzymania się brzegu w razie czego...



W związku z tym tak szybko wiosłowałem, że... przed godz. 16, tylko trochę pokropiony, byłem już w Mrzeżynie. Oczywiście zafundowałem sobie przerwę na cudownej czystej plaży. Żar leje się bez przerwy.

Gdzieniegdzie na plaży dostrzegłem glony... Za dużo ścieków trafia do Bałtyku!

Jeśli chodzi o marinę w Dziwnowie, to jest przykładnie czysta. Śmieci posegregowane, a to wszystko dzięki eko bosmanowi.

Jutro zapraszam do mariny solnej w Kołobrzegu.
 
Dzień 5   Mrzeżyno-Dźwirzyno

Zmagania z wiatrem i falami. Rano jedna z nich całkiem mnie przykryła. Poczułem się jak bohater filmu "Cast Away".



Po porannym podtopieniu doszedłem już do siebie. Ale dzień i noc spędzam na piachu 3 km od Dźwirzyna, zamiast - jak planowałem - w marinie w Kołobrzegu. Tak jak w przypadku Toma Hanksa z "Cast Away", próba pokonania fali przybojowej kończyła się marnie.

Trudno mi teraz coś zaplanować, bo Neptun rządzi! Może jutro się uda.

Wiatr urywa łeb i namiot. Aparat fotograficzny utopiony. Ahoj!

Dzień 6    Dźwirzyno-Mielno

Wystartowałem o godz. 4 rano z okolic Dźwirzyna. Dwanaście godzin później dobiłem do Mielna.



W jeden dzień przepłynąłem dystans planowany na dwa dni. Po wczorajszych przygodach z falami dziś od świtu tylko wiosłowałem i wiosłowałem, patrząc, czy aby jaka fala nie chce się ze mną znów pobawić.

Mijałem Dźwirzyno, niestety ominąłem też Kołobrzeg, do którego miałem zaproszenie. Przepłynąłem obok latarni w Gąskach, Sarbinowa i w końcu na fali dotarłem na plażę w Mielnie.

Jest czysto, ale palacze zostawiają pety.

Jutro o godz. 10 zapraszam na konf. prasową na plaży w Mielnie (wejście od ul. 1 maja, zachodni kraniec Promenady Przyjaźni). A później - jak morze da - to może dopłynę do Darłowa.

Dzień 7    Mielno-Unieście

Wiatr i fale znowu wygrały.



Próbowałem ciągnąć kajak. Po 2 km za Mielnem złapała mnie burza. Szybko się rozbiłem i dziś już tu zostanę. Ponoć taka pogoda ma się utrzymać przez dwa dni.

Zrobiłem przepierkę. Teraz chyba zwariuję z bezczynności...

Dzień 8 - Unieście-Darłowo

Darłowo, lato 2015. Temperatura 14 st. C, wiatr 10 B na morzu.



Po dwóch dniach przeniosłem namiot z piachu k. Unieścia na trawę k. portu jachtowego w Darłowie. Czekam na poprawę pogody. Mogę wypłynąć dopiero, kiedy będzie max. 3 B. Wcale się już nie uśmiecham na zdjęciach selfie.

Pogoda na jutro straszna! Przyślijcie dobrą energię!

Dzień 9 – Darłowo

2. dzień w Darłowie oraz Darłówkach Wschodnim i Zachodnim na piechotę. Kajak odpoczywa.





W kapitanacie mówią, że od niedzieli siła wiatru może spaść do 3 stopni w skali Beauforta. Oby!

Niebo rozchmurzone, ale wiatr i odrzutowy piasek wygnały turysrów z plaży. Restauratorzy zacierają ręce i liczą. Na mnie też trochę mogą liczyć.
Niestety jutro 6-7 w skali Beauforta, więc nie popływam...

Trzymajcie kciuki!

Ciąg dalszy nastąpi...

Więcej zdjęć na recykling-rejs.pl i facebook.com/RecyklingRejs.
Ten wpis czytano 620 razy.
Odsłon: 177192
Dominik Dobrowolski
www.cycling-recycling.eu dominik@cycling-recycling.eu
<< Kwiecień 2017 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    
zobacz wszystkie wpisy »