Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Dominik Dobrowolski   Kajakiem 235 km w 52 godziny
0

Kajakiem 235 km w 52 godziny

"Odra na czas - czas na Recykling Rejs" - pod takim hasłem rozpoczęła się pierwsza akcja inicjująca cykl edukacyjnych projektów na polskich rzekach i jeziorach, które w tym roku będę organizował wspólnie z Fundacją PlasticsEurope Polska.  Naszym celem było zwrócenie uwagi na problem zaśmiecenia Odry i zmobilizowanie mieszkańców i samorządy do troski o czystość rzeki.


Od lewej. Mikołaj Józefowicz, bosman mariny w Brzegu, Kazimierz Borkowski - dyrektor Fundacji PlasticsEurope Polska i ja.

Na trasie kajakowego ultramaratonu od Brzegu do Nowej Soli przyłączył się do mnie Mikołaj Józefowicz - warszawski kajakarz (na co dzień pływający po Wiśle).


Mikołaj i ja w marinie, w Brzegu, tuż przed startem

Do Wrocławia mieliśmy do pokonania 4 śluzy.

Jedna z 4 śluz, śluza duża w Oławie.

We Wrocławiu natomiast wiosłował z nami Irek Biernacki ( fascynat SUPa /deski z wiosłem ).


Irek Biernacki to prawdziwy SUPermen, dwa lata telu na SUPie przepłynął całą Odrę!!! W tle Mikołaj i ja na naszych "ścigaczach".




Irek płynął z nami na desce przez cały odcinek wrocławskiego węzła wodnego od śluzy Batoszowice po Rędzin.

Na Odrze spotkaliśmy też innych miłośników Odry np. Zygmunta Michała (z córką Kariną i przyjacielem) - muzyka, przyrodnika, animatora życia w Chobieni i okolicach.

Zygmunt Michał ( z brodą) w kanu z córką i kolegą.

Pierwszego dnia pokonaliśmy 75 km, 8 śluz i na noc udało się zacumować w przystani w Urazie. Kolejnego dnia już o świcie po godz. 5 byliśmy na zasnutej mgłą Odrze.


Płyniemy z Urazu do elektrowni w Brzegu Dolnym .

W Brzegu Dolnym zakręcili nam Odrę, co widać na zał. obrazku z wodowskazu w Brzegu (ta prosta linia na dole to stan wody poniżej jakichkolwiek możliwości pomiarowych wodowskazu!).  Nasza wyprawa akurat zgrała się z tą linią :-(.




20 km dalej w Malczycach, gdzie buduje się kolejny stopień wodny na Odrze, zasypano dzień przed naszym dopłynięciem ostatni wolny kawałek rzeki :-(. Oczywiście kajaki trzeba było przenosić przez plac budowy.


Ostatni zasypany kawałek wolnej rzeki! Od tego miejca nie ma więcej przeszkód, tam, śluz, jazów ... .

Pod wieczór po przepłynięciu kolejnych 95 km rozbiliśmy się na lewym brzegu w szuwarach (25 km przed Głogowem). Następnego dnia skoro świt i oczywiście we mgle ruszyliśmy dalej z nurtem.



Trzeci dzień wyprawy - to pestka - zostało tylko 65 km. Rano odwiedziliśmy senną (chyba za wcześnie, bo zamkniętą) Marinę w Głogowie.


Nowa marina w Głogowie. :-) Marina ładna, ale przydałoby się więcej życia, wypożyczalnia kajaków, animacje nad i na wodzie... .

Już o godz. 13 byliśmy na mecie. W sumie po przepłynięciu 235 km i po 52  godzinach  dopłynęliśmy do Nowej Soli.




Tak wyglądała nasza wyprawa "Odra na czas - czas na Recykling Rejs". Zakończenie wyprawy 22 kwietnia w Dzień Ziemi! Mikołaj Józefowicz i ja w porcie w Nowej Soli.

Wyprawa wpisała się w obchody 2018 - samorządowego roku rzeki Odry. Patronował nam Dolnośląski Urząd Marszałkowski. Pomoc w przechodzeniu przez śluzy zapewniły Wody Polskie. Wyprawa i jej cele była wspierana też przez wielu dziennikarzy i media np: Polskie Radio Wrocław, Polskie Radio Opole, Gazetę Wrocławską.

"Recykling Rejsy" już wkrótce na innych rzekach i jeziorach w Polsce. Zapraszam! Szczegóły www.recykling-rejs.pl .

ps. W większości powyższe zdjęcia autorstwa Mikołaja Józefowicza, też Irka Biernackiego . Dzięki!
Ten wpis czytano 203 razy.
Odsłon: 219282
Dominik Dobrowolski
www.cycling-recycling.eu dominik@cycling-recycling.eu
<< Sierpień 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zobacz wszystkie wpisy »